Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Bloomberg US

Inwestycje i Finanse

Czas przechyłu Greenwich

Saijel Kishan 01-12-2016, ostatnia aktualizacja 01-12-2016 16:00

Zbyt wiele funduszy inwestycyjnych, zbyt wiele kapitału, niewystarczająca liczba pomysłów.

Howard Fischer siedzi na miejscu przy oknie w barze w Greenwich w stanie Connecticut, popijając meksykańską mochę. – To żałosne, po prostu żałosne – mówi o poziomie zwrotu z inwestycji z kilku ostatnich lat funduszu założyciel wycenianego na 1,1 mld dol. Basso Capital Management. – Jeżeli tylko na takie wyniki można obecnie liczyć, stracę firmę.

Lament Fischera i jemu podobnych niesie się echem po świecie funduszy. Zarządzający kapitałem, którzy szczycili się swoimi umiejętnościami inwestycyjnymi, zaczynają wątpić w swoje możliwości wygenerowania takich zysków, jakie uczyniły ich jednymi z najbogatszych ludzi finansjery. – Wielu inwestorów stopniowo zaczyna dochodzić do wniosku, że to, co wydaje im się, że wiedzą, może już nie mieć znaczenia – stwierdził w czerwcowym raporcie Jordi Visser, szef inwestycji w wartym 1 mld dol. funduszu inwestycyjnym Weiss Multi–Strategy Advisers.

Według danych zebranych przez Bloomberg fundusze inwestycyjne, spośród których wiele ma siedzibę w Greenwich, zanotowały średnie roczne zwroty na poziomie 2 proc. na przestrzeni ostatnich trzech lat, w porównaniu z 7,8 proc. zysku portfolio zwykłego funduszu giełdowego, złożonego w 60 proc. z akcji i w 40 proc. z obligacji. Według informacji podanych przez Hedge Fund Research te mizerne wyniki oraz skargi na wysokie opłaty w ramach planów emerytalnych spowodowały odpływ kapitału z funduszy w wys. 23,3 mld dol. w pierwszej połowie roku. W tym samym czasie ok. 530 funduszy zostało zlikwidowanych, co prognozuje najwyższą liczbę zamknięć od czasów kryzysu finansowego.

Menedżerowie winią za ten stan rzeczy ścianę kapitału funduszy giełdowych oraz obrót za pomocą algorytmów. Spowodowały one mniejsze wahania cen i równoczesny wzrost lub spadek wartości różnych akcji, a co za tym idzie, mniejsze możliwości zarobku na przemyślanych inwestycjach w pojedyncze spółki. Narzekają na przyjęcie polityki stóp procentowych bliskich zeru przez bank centralny oraz ekonomiczne decyzje rządów z całego świata.

Craig Effron, który pod koniec lat 80. był współzałożycielem funduszu Scoggin Capital Management o wartości 1,8 mld dol., mówi, że ostatnie kilka lat były najtrudniejszymi w jego zawodowym życiu. Pojął, dlaczego kredyty hipoteczne o zwiększonym ryzyku straciły wartość 10 lat temu, ale nie może zrozumieć, co oznaczają negatywne wartości stóp procentowych w Japonii czy Danii. – Wcześniej istniały logiczne zasady, które działały w większości przypadków przed 2008 r. – mówi. – Od tego czasu branża się zmieniła, a inwestorzy opierający się na logice jeszcze nie stworzyli nowych.

Frustrację można zauważyć po obu stronach Atlantyku. George Papamarkakis z North Asset Management z siedzibą w Londynie twierdzi, że jeśli kryzys w 2008 r. można porównać do zawału serca, tak obecna sytuacja przypomina przewlekłą chorobę u wielu ludzi – „powolną śmierć". Jego główny fundusz stracił w tym roku 10 proc. wartości, ale wcześniej zdarzało się mu stracić kapitał, a potem go odzyskać.

...
Poprzednia
1 2
rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Z ostatniej chwili
Najczęściej czytane
Najlepiej oceniane
common