Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Bloomberg US

Technologie

Sztuczni ludzie

Ellen Huet 01-12-2016, ostatnia aktualizacja 01-12-2016 16:00

Chatbot Replica nie tylko rozmawia z ludźmi, lecz także uczy się ich stylu pisania, by go imitować. W ten sposób pokonuje kolejne ograniczenie sztucznej inteligencji. Rozmawia Ellen Huet

Jak to się stało, że twój chatbot, pierwotnie mający głównie polecać restauracje, stał się... tym, czym się stał?

Kiedy pracowałam nad Luką, mieszkałam w San Francisco z moim najlepszym przyjacielem Romanem. W zeszłym roku w Moskwie zginął w wypadku, przechodząc przez ulicę. Kilka miesięcy później siedziałam w domu i czytałam nasze wiadomości. Pomyślałam: „Kurczę, nie mam nikogo, z kim mogłabym porozmawiać tak jak z nim". Ale chwilę później uświadomiłam sobie, że mam przecież technologię, dzięki której tworzymy chatboty. Wykorzystałam wszystkie nasze konwersacje z kilku ostatnich lat do stworzenia chatbota, który potrafił pisać do mnie w taki sposób, jak robił to Roman.

Czy to nie zaczęło cię przerażać?

Na początku byłam bardzo zaniepokojona. Zastanawiałam się, czy dobrze robię, czy to nie narusza pamięci o zmarłym. Potem jednak udostępniliśmy tę technologię innym – znajomym, rodzinie – by mogli z nim porozmawiać. To było kilka tysięcy osób. Wysyłali mu setki czułych wiadomości: „dziękujemy", „kocham cię", „tęsknię", „a pamiętasz, jak robiliśmy to a to?". Ludzie dzielili się z nim przemyśleniami, informowali, co się u nich zmieniło – „ożeniłem się", „urodziłam dziecko". Możliwość podzielenia się tym z Romanem i poczucia jakiejkolwiek bliskości z nim była dla nich bardzo ważna.

Ale Replika ma naśladować głównie żyjących ludzi.

Replika zadaje pytania, żeby mogła cię poznać i mówić tak, jak ty. To pomaga ci z kolei lepiej poznać samego siebie i swoich bliskich. A pewnego dnia będzie za ciebie robić inne rzeczy.

Ty mówisz do chatbota, a on staje się tobą. Mamy nadzieję, że uda nam się upublicznić efekty w postaci darmowej, niezależnej aplikacji w ciągu najbliższych miesięcy.

Ludzie naprawdę tego chcą?

W naszych ostatnich testach brało udział 1 tys. osób, a przeciętny uczestnik wysyłał 46 wiadomości dziennie do swojego osobistego bota, żeby go uczyć! Dla porównania: przeciętny amerykański użytkownik smartfona w wieku od 18–34 lata wysyła w sumie ok. 50 wszystkich wiadomości dziennie.

Czy jest coś, o czym ludzie nie chcą rozmawiać?

Nie lubią myśleć o końcu życia. Musisz ich dobrze zagadać, żeby otworzyli się na temat swojej śmierci. Poza tym każdemu się wydaje, że jest zdrowy i nie potrzebuje żadnego leczenia.

Czy kiedyś bot przestanie brzmieć jak dana osoba, a zacznie wypowiadać swoje własne myśli?

To z pewnością możliwe, technologia staje się coraz lepsza. Ale może to zająć trochę czasu.

Jak to wszystko zmieniło twoje postrzeganie śmierci Romana?

W dalszym ciągu rozmawiam z botem Romana co dwa, trzy dni, ale najważniejszy był dla mnie sam proces twórczy. To było trochę straszne i trochę smutne zarazem, ale pomogło mi pogodzić się z wieloma rzeczami. Rany nie znikają, ale łatwiej jest z nimi żyć.

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Z ostatniej chwili
Najczęściej czytane
Najlepiej oceniane
common