Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Bloomberg US

Technologie

SMS prosto od krowy

Michael Scaturro 01-12-2016, ostatnia aktualizacja 01-12-2016 16:00

Rolnictwo i hodowla nie kojarzą się powszechnie z high–tech? Już niebawem zaczną – oto jeden z przykładów.

Każdego ranka Austin Knowles nakłada gumowce, ostrożnie omija rozrzucony na podwórzu gnój i otwiera skrzypiące, drewniane drzwi mającej 200 lat obory w Worcestershire, ponad 200 km od Londynu. W środku jego krowy zajęte są przesyłaniem danych do chmury. Każda ma zainstalowany w brzuchu ważący 20 dkg czujnik, połączony za pośrednictwem Wi–Fi z usługą, która pomaga Knowlesowi przeanalizować zdrowie i samopoczucie stada. Jeśli któreś zwierzę zaczyna chorować, system natychmiast przesyła odpowiednią informację do weterynarza, jeszcze zanim objawy choroby staną się widoczne. A kiedy zbliża się ruja, Knowles i jego pracownicy otrzymują odpowiedni SMS. – Krowy wymagają dużo pracy – mówi Knowles, hodowca bydła w trzecim pokoleniu, popijając herbatę przy drewnianym, surowo ociosanym kuchennym stole. – Technologia trochę nam pomaga.

Farma Knowlesa – Hollings Hill – to jedna z 350 farm w 20 krajach korzystających z technologii opracowanej przez austriacki start–up SmaXtex. Działa ona następująco: czujnik wielkości hot–doga za pomocą metalowego pręta jest wprowadzany do gardła krowy i umieszczany w żwaczu, pierwszym z czterech krowich żołądków. Urządzenie – wyposażone w wystarczającą na cztery lata baterię (czyli niemal przez cały okres produkcyjnego życia krowy mlecznej) z dokładnością co do minuty przekazuje takie dane, jak pH żołądka, temperatura, ilość ruchu oraz ilość zjedzonego pożywienia. Sygnały odbierane są przez zainstalowaną w oborze stację bazową, która dodatkowo rejestruje informacje o temperaturze i wilgotności powietrza, a następnie wszystko to przekazuje do chmury.

W ciągu sześciu lat, czyli od czasu, kiedy SmaXtec zaczął oferować swoją usługę, urządzenia firmy zostały zainstalowane w 15 tys. krów. Wg badania Uniwersytetu w Cambridge aparaty w rodzaju czujników SmaXtecu to dla farmerów i weterynarzy wczesny sygnał ostrzegawczy, który pomaga w ograniczeniu chorób zakaźnych w stadzie. – Jakby nie było, łatwiej spojrzeć na całą sytuację z punktu widzenia krowy – żartuje Stefan Rosenkranz, współzałożyciel SmaXtec.

Samo urządzenie nie wykrywa, jakie konkretnie choroby atakują zwierzęta. – Ale alarmy temperatury zmuszają cię do sprawdzenia sytuacji dużo wcześniej niż normalnie – mówi Helen Hollingsworth, pielęgniarka w Molecare Veterinary Services, firmie dystrybuującej produkty SmaXtec w Wielkiej Brytanii. – A wtedy można szybciej podać zwierzętom antybiotyki, co oznacza mniejszą ich ilość.

Molecare sprzedaje brytyjskim farmerom także własną, opartą na chmurze technologię do monitorowania zachowania zwierząt. Jeden z programów analizuje dane z wagi zamontowanej przy korytach z wodą, co pomaga w ustaleniu jak szybko rośnie każda z krów. Inne czujniki, tym razem zamontowane na polu, zapisują ilość zjedzonej trawy.

SmaXtec uważa, że – biorąc pod uwagę 90 mln krów hodowanych na mlecznych farmach całego świata – rynek czujników jest ogromny. Firma przymierza się do uruchomienia działalności w Chinach, na Bliskim Wschodzie i w USA, gdzie stada liczące 25 tys. krów nie należą do rzadkości. Zazwyczaj firma lub jej dystrybutorzy pokrywają koszty zainstalowania urządzenia i wybudowania sieci (ok. 600 dol., plus 75–400 dol. za zwierzę), a następnie pobierają miesięczną opłatę za usługę w wysokości ok. 10 dol. od jednej krowy.

Czujniki mogą także przewidzieć – z 95 proc. skutecznością – termin rozpoczęcia porodu, co pozwala hodowcom zmaksymalizować produkcję mleka poprzez zaplanowanie terminów ciąż tak blisko siebie, jak to tylko jest możliwe. – Dla każdej farmy najważniejsza jest płodność – mówi farmer Knowles, przeglądając na laptopie tabele i wykresy zawierające szczegółowe dane na temat zdrowia i mleczności jego krów. – Staramy się, aby każda dawała rocznie jednego cielaka. Wszystko, co tutaj robimy, sprowadza się właśnie do tego.

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Z ostatniej chwili
Najczęściej czytane
Najlepiej oceniane
common