Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Bloomberg US

Polityka i Biznes

Dla dobra zwierząt

06-10-2016, ostatnia aktualizacja 06-10-2016 10:00

Jak utrzymać arenę cyrkową w erze cyfrowej i w dodatku bez słoni – mówi Alana Feld, wiceprezes Feld Entertainment.

Co sprawiło, że postanowiła pani zrezygnować ze słoni?

Musieliśmy zacząć myśleć o tym, co jest najlepsze dla wszystkich – słoni, biznesu, rodziny, publiczności. To nie była łatwa decyzja, ale powiedzieliśmy: „Wykorzystajmy to jako szansę zmiany wizerunku cyrku Ringling".

Co to oznaczało?

Zmieniliśmy definicję przestrzeni, na jakiej odbywają się występy – dotychczasowa czarna, gumowana podłoga została zastąpiona powierzchnią lodową i powierzchnią suchą. A to daje ten rodzaj dynamicznej energii, jaką może wyzwolić jedynie jazda na łyżwach. Drugą dużą zmianą było dodanie pewnej narracji, pewnej opowieści. Pojawił się bohater o imieniu Paulo, poszukiwacz gwiazd wyposażony w magiczny teleskop. Mamy czarny charakter, Królową Tatianę, która skazuje wszystkie gwiazdy cyrku na wygnanie na odległe planety. Teraz zadaniem Paulo i Jonathana Iversona, aranżera programu, jest znalezienie ich wszystkich i sprowadzenie z powrotem na Ziemię. Trzecią poważną zmianą jest technologia, którą wykorzystujemy w przedstawieniu. Np. na całej arenie możemy zrobić projekcję filmu.

Jak duża część tych zmian wynika z faktu, że dzieciaki tak świetnie radzą sobie z nowoczesną technologią?

Nie istnieje żaden substytut występu na żywo, ale trzeba stworzyć przedstawienie, które będzie do nich przemawiać. Akcja toczy się dużo szybciej niż kiedyś. Dzisiaj dzieciaki nie chcą oglądać 15–minutowego numeru na trapezie. Stworzyliśmy bezpłatną aplikację, którą można załadować. Mamy cyrkowe selfie, każdy może wcielić się w szefa areny, każdy może wcielić się w żonglera.

Co z klasycznego repertuaru przetrwało?

Klasyką jest trapez. Oglądanie fruwających w powietrzu ludzi wciąż jest czymś niezwykłym. Nadal popularne są lwy i tygrysy, ale styl pokazu jest zupełnie inny. Mamy bardzo młodego, przystojnego tresera i w czasie pokazu można usłyszeć, jak przemawia do zwierząt. Na końcu numeru lew kładzie się na nim – to chyba najlepszy dowód na to, jakie łączą ich relacje.

A co z klaunami? I samochodem klaunów?

Mamy rakietę klaunów, ponieważ akcja toczy się w kosmosie.

Czy w czasie każdego przedstawienia macie protesty obrońców zwierząt?

Jest wielu krytyków, którzy wypowiadają swoją opinię w każdym mieście, w którym występujemy. Mogę tylko powiedzieć, że bardzo troszczymy się o nasze zwierzęta. Mamy znakomity zespół oddanych im specjalistów, którzy z nimi pracują i żyją na co dzień. Zrezygnowaliśmy ze słoni, ale zatrzymaliśmy inne gatunki i będziemy bronić tej decyzji. Wiele rodzin przychodzi do cyrku Ringling tylko dlatego, że jest to jedno z niewielu miejsc, w którym można zobaczyć żywe zwierzęta. Myślę, że jest to jedna z tych rzeczy, która tak się w naszych przedstawieniach podoba.

—— Rozmawiał: Christopher Palmeri

Bloomberg
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Z ostatniej chwili
Najczęściej czytane
Najlepiej oceniane
common