Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Bloomberg US

Polityka i Biznes

Ekonomia ma służyć obywatelom

Paweł Jabłoński, Bogusław Chrabota 06-12-2015, ostatnia aktualizacja 06-12-2015 16:00
źródło: Fotorzepa
autor: Maciej Zienkiewicz
„Szukając paliwa na kolejną dekadę, powinniśmy zdecydowanie usprawnić instytucje. 
Tu może się kryć rezerwa”.
„Szukając paliwa na kolejną dekadę, powinniśmy zdecydowanie usprawnić instytucje. 
Tu może się kryć rezerwa”.
źródło: Fotorzepa
autor: Maciej Zienkiewicz

O planach nowego rządu wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki.

Jak to się stało, że prezes zagranicznego i dynamicznie rozwijającego się banku zostaje wicepremierem w tak socjalnym rządzie? Czy nie obawia się Pan, że zostanie Pan wykorzystany jako użyteczne nazwisko potrzebne do uspokojenia rynków finansowych?

To dla mnie zaszczyt, że mogę pracować dla Polski w dużo szerszym zakresie niż do tej pory. Ważna jest dla mnie misja tego rządu i główne założenia programowe. Mniej czy bardziej socjalny to nie najlepsze etykiety. Dania czy Szwecja uchodzą za socjalne, a są jednocześnie najbardziej konkurencyjne na świecie. Niemcy podobnie. Do takiego albo jeszcze lepszego modelu powinniśmy dążyć i jego szukać. Zamiast stawiać ostry kontrast pomiędzy sferą społeczną a biznesem, chcę szukać wspólnych mianowników.

A w gospodarce jakie cele rządu PiS 
są dla Pana najistotniejsze?

Przede wszystkim kładę duży nacisk na umiejętne wspierania polskich firm – tych małych i średnich, ale także tych większych, które mają szansę być lokomotywą polskiego eksportu i ośrodkiem polskiej innowacyjności. Wyższe inwestycje, inwestycje w coraz bardziej zaawansowane procesy i technologie wzmocnią polski eksport i nowoczesny przemysł. To sprawi, że będziemy się przesuwać w górę wartości dodanej w różnych branżach. Wzrośnie zapotrzebowanie na pracowników wykwalifikowanych, więcej zarabiających. Marże na poszczególnych produktach i usługach wytwarzanych w Polsce będą wyższe. To przełoży się na wyższe zyski przedsiębiorstw, które stać będzie na płacenie wyższych wynagrodzeń pracownikom. Do takiego modelu będziemy dążyli. Ten model gospodarczy powinien łączyć zarówno potrzeby krajowego, wciąż bardzo skromnego kapitału, ambicje polskich firm, jak i oczekiwania polskich pracowników.

Czy można się odwołać do jakichś 
zagranicznych przykładów wdrożenia takiej strategii rozwoju?

Jestem raczej sceptyczny, jeśli chodzi o dokładne przenoszenie wzorców zagranicznych na polski grunt. Wszystkie bowiem modele rozwoju realizowane z sukcesem w ostatnich 50–70 latach były prowadzone w zupełnie innych okolicznościach. Europa Zachodnia, wychodząc z II wojny światowej, miała otwarty rynek amerykański. Azjatyckie tygrysy, jak Korea czy Tajwan, dokonywały pierwotnej i wtórnej akumulacji kapitału w oparciu o – delikatnie mówiąc – mało demokratyczne mechanizmy, z gospodarką liberalną też niewiele mające wspólnego. Im wszystkim było łatwiej. Dzisiaj instrumenty Światowej Organizacji Handlu czy reguły Unii Europejskiej nie pozwalają nam na rozwój tak autonomiczny, jak rozwój Francji czy Włoch w latach 50., Japonii w latach 60. czy Singapuru i Tajwanu w latach 70. i 80. Dziś sytuacja jest inna. Musimy znaleźć naszą własną drogę do rozwoju. I ta droga jest kręta. Chcemy bardzo mocno współpracować z całym światem. Chcemy być częścią krwiobiegu gospodarki światowej, bo ona daje nam pewność, że nasze dobra i usługi są konkurencyjne. Ale jednocześnie chcemy też jak najbardziej chuchać i dmuchać na rodzący się polski kapitał, który cały czas znajduje się pod ogromną presją. Również dlatego, że kiedy firmy międzynarodowe rosły w ostatnich 100 latach, to nasze firmy nie miały takich możliwości, bo żyliśmy w mrocznych latach komunizmu, a wcześniejsze wojny światowe i zabory ograbiły Polskę i Polaków z własności w stopniu nieporównywalnym z innymi krajami. Dopiero od 25 lat mamy szansę na budowanie autonomicznych rozwiązań gospodarczych. Dlatego dziś chcemy wzmocnić polski biznes i polski kapitał. Uwzględniając jednocześnie kontekst społeczny i różnice interesów pracodawców i pracowników. Dlatego też tak potrzebne jest autentyczne odrodzenie formuły kompromisu w ramach Rady Dialogu 
Społecznego.

Jakie będą nowe zadania i rola Ministerstwa Rozwoju? Kontynuacja tradycyjnych zadań Ministerstwa Gospodarki czy koordynacja pracy innych resortów?

Więcej w najnowszym numerze Bloomberg Businessweek: http://sklep.rp.pl/sklep/bloomberg_businessweek.php

Bloomberg Businessweek Polska
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Z ostatniej chwili
Najczęściej czytane
Najlepiej oceniane
common