Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Bloomberg US

Firmy i Rynki

Tajna formuła

01-12-2016, ostatnia aktualizacja 01-12-2016 16:00
źródło: © 2016 by Bloomberg L.P. All rights reserved

Największa na świecie sieć sklepów odzieżowych kwitnie, podczas gdy rywale z trudem trzymają się na nogach „Wszyscy… starają się skopiować kompetencje projektantów tej firmy”.

Głęboko we wnętrzu rozległego, szklano–betonowego budynku o rozmiarach hangaru samolotowego, znajdującego się w hiszpańskim mieście Arteixo, 10 projektantów i projektantek tłoczy się wokół modela ubranego w szare rybaczki i dwurzędowy granatowy blezer. Na wyłożonej białymi kafelkami podłodze walają się sterty bluz, koszul i garniturów, a siedzące w pobliżu krawcowe w białych fartuchach szyją prototypy. – To klasyka, ale jednocześnie coś zupełnie nowego – mówi kobieta pochodząca z Chin. – Nie mam przekonania do tych śmiałych wzorów – oponuje Brytyjka, ubrana w białe sportowe buty i zwiewną spódnicę. Pozostali albo kiwają głowami z aprobatą, albo wyrażają swój sprzeciw.

Ta międzynarodowa grupa ok. 30 projektantów i projektantek to część sukcesu Zary, marki, która w ciągu ostatnich 40 lat, z pojedynczego sklepu w hiszpańskim miasteczku La Coruña stała się największą siecią sklepów odzieżowych na świecie. Dyskusja zespołu nad tym, czy kolekcja jest zbyt spokojna, czy zbyt odważna, wyraźnie pokazuje, że nie ma tutaj jednego szefa. Juan Mendivil, kupiec z branży odzieży męskiej, wyraża swoją opinię, ale nie on podejmuje ostateczną decyzję, a swoje zdanie może wygłosić każdy. Koniec końców wszyscy zgadzają się na solidne kolory i tradycyjny krój na Europę oraz śmiałe wzory skierowane do Chin, gdzie dane sprzedaży pokazują, że tego rodzaju styl cieszy się popularnością.

W przeciwieństwie do konkurencji w rodzaju Gap, H&M i Primark, Zara nie ma głównego projektanta, a w całej firmie nie istnieje wyraźna hierarchia. Każdy z liczącego 350 osób zespołu projektantów cieszy się sporą niezależnością, jeśli chodzi o akceptowanie produktów i kampanii. Świeże partie towaru są wysyłane do sklepów dwa razy w tygodniu. Zespoły, kierując się danymi napływającymi codziennie ze sklepów i pokazującymi, co się sprzedaje, a co zalega na półkach, opracowują fasony na najbliższe tygodnie. Każdego ranka pracownicy w Arteixo, na podstawie danych sprzedaży i tysięcy komentarzy od konsumentów, kierowników sklepów i dyrektorów krajowych pracujących w tak od siebie odległych miastach, jak Tajpej, Moskwa czy Nowy Jork, określają, co cieszy się największą popularnością.

Kulturę korporacyjną Zary jest dużo trudniej skopiować niż najnowsze trendy w modzie, i to poniekąd tłumaczy, dlaczego Inditex, jej spółka–matka, odniosła tak spektakularny sukces, podczas gdy inne firmy odzieżowe walczą o przetrwanie. Spółka American Apparel złożyła w listopadzie wniosek o bankructwo, sprzedaż sklepów Gap spada, podobnie jak zyski H&M. W przeciwieństwie do nich przychody Inditex za pierwsze sześć miesięcy tego roku wzrosły o 11 proc. – Nie mamy żadnej magicznej formuły – mówi Pablo Isla, prezes Inditex. – Nie mamy gwiazd. Jesteśmy w stanie, w trakcie sezonu, dostosować się do bieżących danych, ale na koniec dnia naszym klientom dajemy modę, w dodatku modę z czynnikiem ludzkim.

...
Poprzednia
1 2 3
rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Z ostatniej chwili
Najczęściej czytane
Najlepiej oceniane
common