Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Bloomberg US

Energia atomowa

Amerykańsko-chińskie starcie o polski atom

Aneta Wieczerzak-Krusińska 20-08-2017, ostatnia aktualizacja 20-08-2017 19:43
źródło: Bloomberg
źródło: Bloomberg
Pierwsza EJ w Żarnowcu, ale Lubiatowo-Kopalino też ma być wykorzystane
Pierwsza EJ w Żarnowcu, ale Lubiatowo-Kopalino też ma być wykorzystane
źródło: Rzeczpospolita

Z powodów politycznych większe szanse na budowę elektrowni mają firmy z USA. Chińczycy mogą za to zaproponować lepsze warunki finansowe.

– Potrzeba nam 1,5 GW mocy z elektrowni jądrowej w 2030 r. i 4,5 GW do 2040 r., by zmniejszyć emisyjność naszej gospodarki – przyznał minister energii Krzysztof Tchórzewski.

Nie wiadomo, czy takie wielkości znajdą się w długoterminowej strategii energetycznej, którą resort zapowiada na wrzesień. Ale im bliżej tego terminu, tym głośniej słychać o atomie.

Kto da więcej?

W resorcie energii największym zwolennikiem atomu jest wiceminister Andrzej Piotrowski. Ostatnio do zdecydowanych orędowników tej technologii dołączył sam Tchórzewski. Prawdopodobnie pod wpływem nacisków politycznych.

– Podczas wizyty prezydent Stanów Zjednoczonych rozmawiał z kierownictwem PiS m.in. o atomie. Zaoferował realizację dużej siłowni – jednocześnie realizowane byłyby dwie instalacje, każda składająca się z dwóch reaktorów po 750 MW. Całość byłaby gotowa w około 2030 r. Kolejne 3 tys. MW powstać by miało do 2035 r. w drugiej badanej lokalizacji – twierdzi mec. dr hab. Filip Elżanowski, partner z kancelarii ECH&W. – Obaj ministrowie szukają teraz rozwiązania, by energetykę jądrową – postrzeganą u nas jako konkurencja dla restrukturyzowanego węgla – ulokować w naszym miksie i nakłonić do projektu sceptycznie nastawioną część rządu, czyli ministra środowiska i ministra rozwoju – dodaje Elżanowski.

W jego ocenie jeśli słowa ministra energii o zainteresowaniu atomem w Polsce mają zostać poważnie przyjęte przez międzynarodowych dostawców, to najpóźniej do końca tego roku powinno dojść do przyjęcia uchwały rządu o reaktywacji programu jądrowego.

– Jesienią, prawdopodobnie w październiku, sprawa budowy elektrowni jądrowej może być rozpatrywana przez Komitet Ekonomiczny i Komitet Stały Rady Ministrów – mówi nam wysoki rangą urzędnik z Ministerstwa Rozwoju.

Zaznacza, że w resorcie nie ma sprzeciwu wobec atomu jako takiego. – Chodzi raczej o to, by minister energii przedstawił mechanizm finansowania, który nie będzie obciążał budżetu i zwiększał deficytu – precyzuje nasz rozmówca.

Oprócz propozycji Amerykanów pojawiła się też oferta z Chin – nawet na 10–12 GW. Przy czym Polska zakładała dotąd pozyskiwanie z atomu maksymalnie 6 GW energii.

– Chińczycy są zainteresowani offsetem i daliby najkorzystniejsze warunki – mówi osoba zbliżona do ME.

Azjatycki wehikuł PFR

Minister Tchórzewski chce wyłaniać dostawcę w przetargu, ale będzie zwracał uwagę nie tylko na warunki finansowe, lecz także gwarancję jak najdłuższej użyteczności urządzeń i uznawane w Unii certyfikaty. A chińska technologia na razie takich nie ma. I choć proces certyfikacji może przeprowadzić Polska Agencja Atomistyki, to w kilku momentach konieczne są konsultacje z europejskimi instytucjami.

Zdaniem prof. Władysława Mielczarskiego z Politechniki Łódzkiej USA – z powodów politycznych i strategicznych – mają dziś większe szanse na ewentualną sprzedaż technologii jądrowej do Polski.

...
Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 
Z ostatniej chwili
Najczęściej czytane
Najlepiej oceniane
common