Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Bloomberg US

Tematy numeru

Amerykanie prężą muskuły

01-12-2016, ostatnia aktualizacja 01-12-2016 16:00
źródło: © 2016 by Bloomberg L.P. All rights reserved

Stany Zjednoczone uwalniają całą moc łupków – w rynek uderza potężna fala amerykańskiego LNG.

W nadchodzącym roku, po raz pierwszy od 60 lat, Stany Zjednoczone prawdopodobnie sprzedadzą na światowych rynkach więcej gazu ziemnego, niż go kupią. W przyszłym roku eksport skroplonego gazu ziemnego, transportowanego specjalnymi statkami wzrośnie ponad dwukrotnie. A to może oznaczać, że 9 proc. amerykańskiej produkcji gazu ziemnego będzie sprzedawana innym krajom.

Duża część tego eksportu trafi do Ameryki Łacińskiej. Od lutego 2016 r. – kiedy z portu w Luizjanie odpłynął pierwszy tankowiec z LNG – do początku października tego roku Stany opuściły 34 statki, z których dwie trzecie skierowało się do Argentyny, Brazylii, Chile i Meksyku. W 2017 r. do listy tej dołączy nowy klient, Kolumbia – do końca tego roku kraj ten będzie gotów do rozpoczęcia kupowania LNG ze specjalnego, nowego statku wyposażonego w aparaturę do regazyfikacji. Wzrosną także dostawy do Azji – z uwagi na niskie ceny LNG większe zainteresowanie importem wykazują Indie.

W grze może być także Europa – tu Stany Zjednoczone usiłują konkurować z Rosją, która dostarcza 40 proc. gazu importowanego przez Unię Europejską. Pod koniec września pierwszy transport amerykańskiego LNG przyjęła Turcja, trzeci pod względem wielkości klient Rosji. – To, że Stany Zjednoczone eksportują gaz, zwłaszcza LNG, do miejsc, gdzie Rosja była niemal monopolistą, stanowi ogromną zmianę – mówi Majed Limam, starszy konsultant ds. LNG i gazu ziemnego w firmie Poten & Partners.

Od chwili jego otwarcia w czerwcu tego roku nowo poszerzony Kanał Panamski jest teraz dość szeroki, aby przyjąć większość tankowców LNG. Wg amerykańskiego Urzędu Informacji Energetycznej (EIA), dzięki trasie biegnącej przez Kanał Panamski, a nie Sueski, płynące do Chin statki mogą zaoszczędzić na jednym rejsie nawet 3,2 mln dol. Natomiast amerykańskie tankowce udające się do Chile, zamiast trzech tygodni, jakich potrzebowały na opłynięcie południowych wybrzeży Ameryki Południowej, mogą przeciąć Kanał i skrócić czas do ok. tygodnia, oszczędzając w ten sposób na jednym rejsie 2 mln dol.

Stany Zjednoczone, dzięki temu, że w przyszłym roku staną się eksporterem gazu netto, wykonają olbrzymi krok w kierunku osiągnięcia niezależności energetycznej. Wg EIA pełne zrównoważenie eksportu i importu energii nastąpi w latach 2020–2030. Dziesięć lat temu Stany borykały się z deficytem: w 2005 r. EIA szacowała, że w 2015 r. import LNG osiągnie 12 mld stóp sześciennych dziennie. Obecnie, wraz ze wzrostem eksportu, całkowity import gazu ziemnego, z rekordowego poziomu odnotowanego w 2007 r. spadł w tym roku o 36 proc., do 1,76 bln stóp sześciennych.

Jak na razie eksport LNG odbywa się z terminalu Sabine Pass w Luizjanie, którego właścicielem jest Cheniere Energy, firma mająca siedzibę w Houston. W 2016 r. otworzyła ona dwa zakłady skraplania gazu, a w roku przyszłym w Luizjanie mają powstać dwa kolejne, co uczyni z niej jednego z największych kupujących gaz ziemny w Stanach. W 2017 r. zakład w Cove Point ma uruchomić Dominion Resources. Razem zakłady te będą w stanie skraplać 3,2 mld stóp sześciennych dziennie, czyli niemal tyle gazu, ile stan Nowy Jork używał dziennie w 2015 r. Ten dodatkowy popyt może w 2017 r. doprowadzić do wzrostu cen, co tylko uszczęśliwi producentów. Od 2008 r. ceny gazu ziemnego spadły o 75 proc., a w marcu tego roku były najniższe od 17 lat. Pomimo potężnych cięć wydatków i rekordowo niskiej ilości odwiertów, Stany kąpią się w gazie. I chociaż prognozuje się, że w tym roku produkcja lekko spadnie, EIA oczekuje, że w nadchodzącym roku, wraz ze wzrostem cen, wzrośnie ona ponownie, do rekordowego poziomu 81 mld stóp sześciennych dziennie. To zaś oznacza, że na rynek trafi potężna amerykańska podaż gotowa zaspokoić rosnący światowy popyt. —— Naureen S. Malik

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Z ostatniej chwili
Najczęściej czytane
Najlepiej oceniane
common