Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Bloomberg US

Tematy numeru

Kto kupi bilet na Czerwoną Planetę?

28-10-2016, ostatnia aktualizacja 28-10-2016 16:06

Planując kolonizację Marsa, powinniśmy postrzegać ją podobnie jak plany życia na Ziemi po ewentualnej nuklearnej apokalipsie. Elaine Ou *

*Podczas Międzynarodowego Kongresu Astronautycznego w Meksyku Elon Musk, szef firmy SpaceX, wywołał spore zamieszanie. Zaprezentował tam bowiem swój plan Międzyplanetarnego Systemu Transportu, przedstawiając jednocześnie dość niepokojące ultimatum: „Istnieją dwie możliwości. Pierwsza to taka, że zostaniemy na Ziemi, czekając na jakieś wydarzenie, które spowoduje nasze wyginięcie. Druga możliwość? Staniemy się wieloplanetarną cywilizacją kosmicznych podróżników i mam nadzieję, że zgodzicie się ze mną, iż w tym właśnie kierunku powinniśmy podążać".

Inaczej mówiąc – jeśli nie uwolnimy się z objęć Matki Ziemi, gatunek ludzki będzie skazany na wyginięcie. Jedyną alternatywą – i jedynym słusznym wyborem – jest kolonizacja Marsa. Oczywiste. Plany Muska zakładają budowę ogromnej 42–silnikowej rakiety. On sam nie pozostawia żadnych wątpliwości co do tego, że podróże na Czerwoną Planetę będą w przyszłości możliwe.

Niestety, podczas godzinnej prezentacji Musk nie sprecyzował, w jaki sposób pierwsi międzyplanetarni osadnicy mieliby przetrwać w surowych warunkach panujących na Marsie.

Artystyczne wizje kosmicznych kolonii przedstawiają najczęściej kopułowe konstrukcje z pleksiglasu. przepełnione sztucznie naświetlaną zieloną roślinnością. Jednak nawet jeśli opracowalibyśmy technologie pozwalające budować specjalne kapsuły ciśnieniowe, musielibyśmy je w jakiś sposób odtworzyć na Marsie. Pierwsi osadnicy nie będą przecież mieli możliwości przewiezienia terrarium z kontrolowaną atmosferą w luku bagażowym rakiety SpaceX. Będą musieli przeżyć – i budować wszystko wokół siebie – w takich warunkach, jakie zastaną na Marsie.

A Czerwona Planeta oferuje raczej mało sprzyjające warunki. Średnia temperatura wynosi –62 stopnie Celsjusza. Na wysokości równika w najcieplejszych okresach temperatura sięga wprawdzie ok. 20 stopni Celsjusza, ale i tak w nocy spada do ok. 73 stopni na minusie. Brak gęstej atmosfery, charakterystycznej dla Ziemi, sprzyja ogromnym wahaniom temperatury. A te z kolei mogą być przyczyną burz piaskowych, które swoim zasięgiem mogą objąć całą planetę.

Ponadto, w przeciwieństwie do naszej planety, Mars nie ma pola magnetycznego zbliżonego do ziemskiego, co w połączeniu z cienką warstwą atmosfery nie daje wystarczającej ochrony potencjalnym mieszkańcom przed gigantycznym reaktorem nuklearnym, jakim jest Słońce. Warunki na powierzchni Czerwonej Planety przypominają te panujące na obszarze Czarnobyla pod koniec lat 80. ubiegłego wieku – i nie istnieje na tyle silny filtr przeciwsłoneczny, który mógłby ochronić człowieka przed uszkodzeniami, spowodowanymi silnym promieniowaniem kosmicznym.

To wszystko oznacza, że planując kolonizację Marsa, powinniśmy postrzegać ją podobnie jak plany życia na Ziemi po ewentualnej nuklearnej apokalipsie. Innymi słowy – musimy się liczyć z tym, że w obu przypadkach konieczne będzie prowadzenie życia pod ziemią, niczym króliki i pieski preriowe. Pierwsi mieszkańcy Marsa będą musieli wybudować schrony.

...
Poprzednia
1 2
Bloomberg
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Z ostatniej chwili
Najczęściej czytane
Najlepiej oceniane
common