Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Po Godzinach

Kocioł czarownic zaprasza

Łukasz Majchrzyk 10-10-2017, ostatnia aktualizacja 10-10-2017 21:30
Na Stadion Śląski najbliżej będzie lekkoatletom. W przyszłym roku odbędzie się tu memoriał Janusza Kusocińskiego,  a w 2019 r. – mistrzostwa Polski
Na Stadion Śląski najbliżej będzie lekkoatletom. W przyszłym roku odbędzie się tu memoriał Janusza Kusocińskiego, a w 2019 r. – mistrzostwa Polski
źródło: shutterstock

Memoriał i mistrzostwa

Bywało i tak, że na Śląskim mecze śledziło około 100 tysięcy fanów, ale działo się to w czasach, kiedy siadało się na drewnianych ławkach. Po przebudowie na trybunach może zasiąść 54 378 osób, a na koncertach nawet 85 tysięcy. Być może niektóre ze swoich spotkań będą tutaj rozgrywać czołowe śląskie drużyny. Nie będzie jednak o to łatwo, bo Górnik Zabrze ma już nowy stadion, GKS Katowice i Ruch Chorzów także liczą na nowe obiekty. Może warto na Śląskim organizować spotkania derbowe? Każdy śląski kibic czułby się tutaj jak u siebie, siedząc na żółto-niebieskich trybunach (barwy województwa śląskiego).

Na razie do Chorzowa najbliżej lekkoatletom. – Władze województwa śląskiego, czyli właściciela stadionu, podpisały list intencyjny z Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki. Na Stadionie Śląskim planowany jest w czerwcu przyszłego roku memoriał Janusza Kusocińskiego, a w 2019 roku, na 100-lecie PZLA, mistrzostwa Polski w lekkiej atletyce. Związek wstępnie zgłosił także obiekt do organizacji mistrzostw Europy w 2022 roku. Pracujemy intensywnie nad harmonogramem imprez na 2018 rok i wolnych terminów jest coraz mniej – mówi „Rz" Aneta Moczkowska, wiceprezes Stadionu Śląskiego.

Polskim lekkoatletom brakowało od lat obiektu z prawdziwego zdarzenia i wreszcie będą mieli swój dom. Były znakomity kulomiot Tomasz Majewski, obecnie wiceprezes PZLA, jest nawet zdania, że w przyszłości można by w tym miejscu rozegrać mistrzostwa świata.

A jak Stadion Śląski ma żyć na co dzień? – Pracujemy nad tym, by odbywało się tu wiele wydarzeń o różnym charakterze – od zawodów sportowych, przez koncerty, imprezy okazjonalne i korporacyjne, po targi, wystawy, pokazy, konferencje i szkolenia. Pamiętajmy, że Stadion Śląski leży na terenie jednego z największych w Europie parków. Chcemy, aby te przestrzenie się przenikały. Zaplecze rekreacyjno-sportowe powinno funkcjonować cały czas, niezależnie od toczącej się modernizacji. Teraz ofertę będzie można poszerzyć – mówi „Rz" wiceprezes Moczkowska.

W gospodarowaniu obiektem mają pomóc też loże VIP i miejsca biznesowe. Stadion Śląski widział już wiele sukcesów polskich sportowców i znów zaprasza.

1 2 3
Następna
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 
Z ostatniej chwili
Najczęściej czytane
Najlepiej oceniane
common