Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Po Godzinach

Rozsądek to najlepsza promocja

Danuta Walewska 08-10-2017, ostatnia aktualizacja 08-10-2017 22:00
źródło: AdobeStock

Zrobiła się prawdziwa moda na polskie góry. Potwierdza to liczba osób odwiedzających polskie Tatry.

Turystów w Tatrach i w podtatrzańskich gminach ma być w tym roku przynajmniej o 20 proc. więcej niż rok temu. Będą się tłoczyć, zwłaszcza na najpopularniejszych szlakach, ale co ciekawe – nie zapłacą za wakacje więcej niż przed rokiem.

Ceny praktycznie stanęły. A i tego lata odwołań rezerwacji nie było tak wielu jak nad morzem. Tutaj nikt nie przyjeżdża opalać się na plaży, w termach woda jest ciepła zawsze, a spacerować można nawet wtedy, gdy siąpi deszcz. To część uroku górskich wakacji.

Atrakcji jest moc

Hotelarze są bardzo zadowoleni. – Tegoroczny sezon zaliczamy do bardzo udanych. Mimo pogody, która płatała niekiedy figle, wciąż wielu turystów wybierało polskie góry. Przyciągaliśmy ich m.in. bogatą ofertą, malowniczym położeniem oraz wydarzeniami, które mają u nas miejsce regularnie, takimi jak: Joga Festiwal, Górski Maraton Jogi czy Cyklokarpaty. Dzięki tym ostatnim na przykład do Wierchomli tylko w ostatni weekend zawitało ponad tysiąc osób, a wiemy, że wiele z nich zamierza wrócić do nas zimą. Zawdzięczamy to oczywiście także naszej stacji narciarskiej Dwie Doliny Muszyna-Wierchomla – mówi Katarzyna Śmigowska, dyrektor Hotelu Wierchomla Ski & Spa Resort.

Takich atrakcji jest w regionie coraz więcej.

Nikt nie liczy restauracji, kawiarni i pubów na Krupówkach. Było Tatrzańskie Wicie, przygotowany przez Polskie Koleje Linowe Hej-Fest na Gubałówce z udziałem gwiazd polskiej estrady, Festiwal Literacki i targi książki. Te ostatnie dwie imprezy dopiero kiełkują, bo turyści, którzy wybierają się w Tatry, szukają jednak innych atrakcji i nie są przyzwyczajeni do wakacyjnych spotkań z literatami. Ale to kwestia czasu.

Dłuższy sezon

Tegoroczny sezon wyraźnie się wydłużył. Zaczął się już 1 maja. W szczycie wakacji, zwłaszcza w długi weekend sierpniowy, na Krupówkach były tłumy, w kolejkach po bilety wstępu trzeba było stać po kilka godzin. Do kas największej tatrzańskiej atrakcji – kolejki na Kasprowy Wierch – zdarzało się w niektóre dni postać pięć godzin, a nawet i więcej. Na Kasprowy można kupić bilet w internecie i zarezerwować sobie przejażdżkę na konkretną godzinę.

Pojawiają się nawet pomysły, żeby rozładować turystyczne korki, ograniczając liczbę turystów, zwłaszcza tych, którzy wchodzą do samego Tatrzańskiego Parku Narodowego. Naciskają na to ekolodzy, ale w tym przypadku stoją na kompletnie przegranej pozycji. – Bo arbitralne ustanowienie limitu wejść w jakiś konkretny rejon Tatr jest nieakceptowane społecznie, nie mówiąc o tym, że niemożliwe do realizacji w praktyce – przyznaje Szymon Ziobrowski, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego. To dobro wspólne i tak musi być traktowane.

Co więc zrobić, żeby uniknąć tłoku? Czy w ogóle jest to możliwe? Jest. Trzeba po prostu na szlaki wybrać się wcześnie, nawet bardzo wcześnie, a nie po dobrym, długim góralskim śniadaniu – radzą znawcy tematu. Wtedy tłumy zobaczymy, gdy z wycieczki będziemy wracać. Można oczywiście wybrać jeszcze szlaki mniej uczęszczane, ale to już nie dla wszystkich jest do zaakceptowania.

...
Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 
Z ostatniej chwili
Najczęściej czytane
Najlepiej oceniane
common