Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Po Godzinach

Przychodząc po miłość do biura

Katarzyna Zarówna 01-10-2017, ostatnia aktualizacja 01-10-2017 23:30
Portale randkowe  nie wyparły z rynku biur matrymonialnych
Portale randkowe nie wyparły z rynku biur matrymonialnych
źródło: shutterstock

Działają, mają się dobrze i nie narzekają na brak klientów. Biura matrymonialne to nie tylko miejsca, w których można poznać swoją drugą połówkę. Okazuje się, że to mocna alternatywa dla internetowych portali randkowych.

Kto korzysta z tradycyjnych biur matrymonialnych i czy zapotrzebowanie na takie usługi wciąż jest duże? Co trzeba zrobić, żeby ktoś odnalazł nas w gąszczu matrymonialnych ofert?

– Aby skorzystać z biura, trzeba wypełnić ankietę personalną. Pytania dotyczą zainteresowań, charakteru, wyglądu, oczekiwań i ewentualnej przeprowadzki. Na podstawie takiej ankiety tworzone są profile klientów. Taki profil i rozmowa z doradcą dają wiedzę na temat tego, kogo nasi klienci szukają. Należy również wnieść opłatę rejestracyjną – wyjaśnia Monika Piechocka, współwłaścicielka jednego z biur matrymonialnych w Poznaniu.

Raporty Centrum Badania Opinii Społecznej już od wielu lat informują o odkładaniu decyzji o ślubie na później. Co czwarta osoba niebędąca w związku małżeńskim ma partnera bądź partnerkę. Posiadanie partnera i wspólne z nim zamieszkiwanie najczęstsze jest wśród pełnoletnich osób niezamężnych i nieżonatych w wieku 25–44 lata. Natomiast posiadanie stałego partnera bez wspólnego zamieszkiwania najczęstsze jest wśród najmłodszych – od 18. do 24. roku życia – informuje CBOS.

Mimo to okazuje się, że portale randkowe, ale również tradycyjne biura matrymonialne mają pełne ręce roboty. Ogólnopolskie badania dotyczące korzystania z portali randkowych przez Polaków przeprowadziła firma Megapanel PBI/Gemius. W 2014 r. najpopularniejszym serwisem randkowym w Polsce była Sympatia, którą tylko w listopadzie odwiedziło ponad milion użytkowników. Kolejne portale mają mniej użytkowników, ale Polacy bardzo chętnie z nich korzystają.

Podobnie jest z biurami matrymonialnymi. W samym Poznaniu można ich znaleźć kilkanaście i wszystkie mają dużo pracy. Jakie są przyczyny tego, że rynek usług matrymonialnych kwitnie? – Biuro matrymonialne wybrałem ze względu na to, że można szczerze porozmawiać z osobami, które tam pracują.

Na portalu randkowym nie mam takiej możliwości, dlatego nie zdecydowałem się na założenie tam konta. Ważne jest dla mnie to, że zawsze mogę przyjść, porozmawiać z pracownikami biura, a oferty otrzymuję pocztą – mówi Witold Chraplak. Ma 32 lata i od jakiegoś czasu korzysta z usług biura. Monika Piechocka twierdzi, że po rozczarowaniach internetowymi znajomościami, osoby samotne wolą korzystać z pewniejszych metod. – Doradca matrymonialny przedstawia klientowi sprawdzone osoby, które mogą spełniać jego oczekiwania. Z biur matrymonialnych korzystają klienci najczęściej przed 30. rokiem życia, ale nie jest to reguła.

Kolejną dużą grupą są osoby po 60. roku życia, głównie kobiety, choć jak podkreśla Piechocka, panów również nie brakuje. Najstarsza osoba, która korzysta z usług jej biura, ma 80 lat.

A dlaczego warto zastanowić się dwa razy nad internetowymi znajomościami? – Pewien klient, pan po 70., opowiadał mi, że poznał kobietę w internecie. Po tygodniu poprosiła go o adres w celu wysłania pocztówki. Mężczyzna podał adres. Na drugi dzień przed jego domem pojawiła się pani z czterema walizkami. Na pytanie, kim jest, odpowiedziała: Sławeczku, to ja! Wprowadzam się! – opowiada Monika Piechocka.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 
Z ostatniej chwili
Najczęściej czytane
Najlepiej oceniane
common