Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Bloomberg US

Polityka i Biznes

Syrenki Małe i Duże

Caroline Winter 01-12-2016, ostatnia aktualizacja 01-12-2016 16:00
źródło: © 2016 by Bloomberg L.P. All rights reserved

Najnowszy hit – rozrywkowe dziewczyny z ogonem.

Życie syrenki nie zawsze jest usłane różami. – Musisz tolerować chlor i sól w oczach, które w dodatku cały czas trzeba mieć otwarte, i udawać, że wszystko jest w porządku – twierdzi Linden Wolbert, która, jak sama mówi, pracuje w Los Angeles w charakterze „syrenki rozrywkowej." – Czasami bywa tak, że wychodzę z wody i kompletnie nic nie widzę, do tego stopnia, że nie jestem w stanie siąść za kierownicę. Wolbert musiała się także nauczyć wstrzymywać oddech, czasem na kilka minut, uśmiechać bez łykania wody oraz pływać w silikonowym ogonie ważącym ponad 18 kg. Ale oprócz zwykłych niedogodności fizycznych bycie syrenką do wynajęcia jest – jak uważa – megasyreniaste. Uprawia ten zawód od ponad 10 lat, wynajmując się na prywatne imprezy organizowane przez takich celebrytów, jak Jessica Alba, Jessica Biel czy Justin Timberlake. Ceny jej „syrenich show" – najczęściej polegających na pływaniu w basenie, ale także w oceanie lub akwarium – zaczynają się od 1 tys. dol., chociaż często zarabia za godzinę „dużo, dużo więcej niż najbardziej wzięci prawnicy". A jej kanał na YouTube przynosi miesięcznie kolejny, czterocyfrowy dochód.

rp.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Z ostatniej chwili
Najczęściej czytane
Najlepiej oceniane
common