Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Bloomberg US

Technologie

Imperium elektroniki. Rzeczy, których goście nie powinni oglądać

01-12-2016, ostatnia aktualizacja 01-12-2016 16:00
źródło: © 2016 by Bloomberg L.P. All rights reserved

Codziennie w świat idzie pół miliarda tweetów. O tej gigantycznej bazie w Twitterze mówi się „Firehose”, czyli wąż strażacki. Dla firmy są to aktywa, które można spieniężyć. Dla opresyjnych rządów na świecie – tropy, pozwalające zapolować na dysydentów.

„Twitter to tworzona przez ludzi sieć informacyjna. Coś na kształt cyfrowego rynku, na którym słychać głosy z całego świata" – napisał współzałożyciel i prezes Twittera Jack Dorsey na początku tego roku. Te głosy – setki miliardów tweetów, wysłanych przez ostatnich 10 lat – tworzą gigantyczną i wciąż rosnącą bazę ludzkich konwersacji.

rp.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Z ostatniej chwili
Najczęściej czytane
Najlepiej oceniane
common