Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Bloomberg US

Inwestycje i Finanse

Od unii energetycznej nie ma odwrotu

Karol Manys 29-06-2014, ostatnia aktualizacja 29-06-2014 16:00
Wydarzenia na Ukrainie uświadomiły unijnym przywódcom, że starania o rozwój gospodarczy nie mają sensu bez   zapewnienia UE bezpieczeństwa energetycznego.
Wydarzenia na Ukrainie uświadomiły unijnym przywódcom, że starania o rozwój gospodarczy nie mają sensu bez zapewnienia UE bezpieczeństwa energetycznego.
źródło: Bloomberg Businessweek Polska
Od lewej Janusz Lewandowski, Maria van der Hoeven, Günter Verheugen  i Joschka Fischer podczas dyskusji o tym, czy możliwy jest rozwój UE bez zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego.
Od lewej Janusz Lewandowski, Maria van der Hoeven, Günter Verheugen i Joschka Fischer podczas dyskusji o tym, czy możliwy jest rozwój UE bez zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego.
źródło: Bloomberg Businessweek Polska

Zagrożona energetycznie Europa nie będzie się dalej rozwijać. Jedyny sposób na wyjście z impasu to wspólne działania wszystkich krajów.

Rok temu było tak – ponad tysiąc polskich i europejskich przedstawicieli świata biznesu i nauki zastanawiało się podczas Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie, czy i kiedy kraje takie jak Polska powinny przystępować do unii bankowej. O bezpieczeństwie energetycznym nie było mowy. Działania Rosji na Ukrainie zupełnie zmieniły hierarchę ważności problemów, o jakich rozmawia się dziś w Europie. Unia bankowa i sposoby na wychodzenie z kryzysu schodzą na plan dalszy, na czoło wysuwają się zaś sprawy związane z bezpieczeństwem energetycznym. A jeszcze kilka lat temu wydawało się, że jest to jedna z najspokojniejszych dziedzin.

– Działania Rosji zmieniły wszystko. Jesteśmy dziś w zupełnie innej, nowej sytuacji geopolitycznej – mówi Janusz Lewandowski. Były polski komisarz w Unii Europejskiej (ze względu na objęcie mandatu w Parlamencie Europejskim rezygnuje właśnie z funkcji w Komisji Europejskiej, a do czasu powołania nowej KE zastąpi go dotychczasowy wiceminister finansów Jacek Dominik) zwraca uwagę, że wydarzenia na Ukrainie uświadomiły europejskim przywódcom, iż wszelkie starania o dalszą integrację polityczną UE oraz wzrost konkurencyjności europejskiej gospodarki nie mają sensu bez zapewnienia Wspólnocie bezpieczeństwa energetycznego.

Rok temu o bezpieczeństwie energetycznym UE nie było mowy. To się zmieniło.

Lewandowski przywołuje następujące dane – sześć na 28 państw Unii Europejskiej jest dziś całkowicie uzależnionych od dostaw surowców energetycznych z Rosji. Przy czym Polska nie jest tu w najgorszej sytuacji. Jeszcze trzy lata temu to Moskwa dostarczała nam ponad 90 proc. gazu. Teraz jest to ok. 30 proc. Od przyszłego roku, gdy ruszyć ma wreszcie budowany od kilku lat gazoport w Świnoujściu, będziemy zaś mogli mówić o pełnej niezależności od dostaw z Rosji. Dla Unii rosnące uzależnienie jest jednak problemem.

– Jeśli nic się nie zmieni, do 2035 roku uzależnienie UE od importowanej ropy wzrośnie do ponad 90 proc. – zwraca uwagę Lewandowski. Obecnie jest to ok. 80 proc. Podobnie jest z gazem. Teraz ok. 60 proc. gazu zużywanego przez kraje UE pochodzi spoza niej. Szacunki mówią, że za 20 lat będzie to ok. 80 proc.

Więcej w najnowszym numerze Bloomberg Businessweek: http://sklep.rp.pl/sklep/bloomberg_businessweek.php

Bloomberg Businessweek Polska
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Z ostatniej chwili
Najczęściej czytane
Najlepiej oceniane
common